Aktualności
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110712/SZCZECIN/20801284
Opublikowano: 21 sierpnia 2011
Głos Szczeciński o sprawie o odszkodowanie za błąd medyczny prowadzonej przez adwokata Wojciecha Wojciechowskiego
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100902/SZCZECIN/344626137
W dniu 15 maja 2010 r adwokat Marcin Stopa po raz kolejny udzielał osobom ubogim pomocy prawnej w ramach Trzeciego Dnia Bezpłatnych Porad Adwokackich. Akcja zorganizowana została przez Naczelną Radę Adwokacką w Warszawie i w jej ramach uczestniczyło ponad 900 adwokatów i aplikantów adwokackich z całej Polski. Podczas dyżuru w tym dniu adwokat Marcin Stopa udzielał porad prawnych w sprawach dotyczących między innymi rozwiązania umowy najmu lokalu komunalnego, zniesienia współwłasności, zwrotu bonifikaty na rzecz gminy udzielonej przy wykupie mieszkania, alimentów, wstąpienia w stosunek najmu po zmarłym najemcy, o ubezwłasnowolnienie.
http://www.24kurier.pl/Aktualnosci/Szczecin/Adwokaci-pro-bono
http://www.naszemiasto.stetinum.pl/pl/wiadomosci/nasze_miasto_/Adwokaci_radza_dzis_za_darmo
Opublikowano: 18 maja 2010
Adwokat Wojciech Wojciechowski podjął się prowadzenia sprawy przeciwko sieci sklepów H & M o odszkodowanie za uszkodzenie ciała kobiety spowodowane nieprzestrzeganiem przez H & M obowiązujących przepisów w zakresie bezpieczeństwa.
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100424/SZCZECIN/650784909
Opublikowano: 25 kwietnia 2010
Adwokat Marcin Stopa reprezentuje od 2002 r siatkarza Roberta Szczerbaniuka - zdaniem wielu specjalistów jednego z najlepszych polskich środkowych, tutaj podczas konferencji prasowej zorganizowanej w związku z podpisaniem kontraktu z AZS Wkrętmet Częstochowa. Aktualnie Robert Szczerbaniuk jest Zawodnikiem ZAKSA Kędzierzyn Koźle, na podstawie kontraktu przygotowanego przez adwokata Marcina Stopę.
http://www.azsczestochowa.pl/galeria/27.php
Opublikowano: 23 kwietnia 2010
Rozmowa Głosu Szczecińskiego z adwokatem Wojciechem Wojciechowskim na temat uchwały Rady Miasta Szczecina o sprzedaży z bonifikatą na rzecz Archidiecezji Szczecińsko - Kamieńskiej nieruchomości, na której znajduje się b. szpital kolejowy
Pełna treść artykułu w formacie PDF: 02-02a-SZC-GS.pdf
Opublikowano: 9 kwietnia 2010
Media o sprawie Prezydenta Piotra Krzystka przeciwko Małgorzacie Jacyna - Witt
http://ww6.tvp.pl/6555,20100305963675.strona
http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,7632639,Proces_Krzystek_kontra_Jacyna_Witt_na_finiszu
Opublikowano: 18 marca 2010
Gratulujemy naszemu klientowi Bismarck Kałuski sp.j wygrania sprawy dotyczącej wieży Bismarcka z Gminą Szczecin. Spółkę reprezentował w sprawie sądowej adwokat Wojciech Wojciechowski. Więcej na temat sprawy Głos Szczeciński pod tym adresem
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100122/SZCZECIN/329532694
Opublikowano: 22 stycznia 2010

Z przyjemnością informujemy, że od 1 stycznia 2010 r. w kancelarii rozpocznie aplikację aplikant adwokacki Magda Rybakiewicz. Z przyjęciem Magdy do kancelarii na aplikację ściśle związany jest pogląd adwokata Wojciecha Wojciechowskiego, że o sensie rozpoczęcia takiej aplikacji decydują wyłącznie umiejętności kandydata na aplikanta, nie zaś to w jaki sposób zachowuje się on podczas różnego rodzaju rozmów kwalifikacyjnych, które standardowo i niewłaściwie przeprowadzane są przez bardzo dużą ilość kancelarii adwokackich i radcowskich. Rozmowy kwalifikacyjne dowodzą wyłącznie tego jak ktoś zachowuje się w czasie takiej rozmowy i niczego więcej. Z Magdą nie przeprowadzano żadnej rozmowy kwalifikacyjnej. Zamiast tego dano jej do wykonania dość trudne zadanie związane z opracowaniem konkretnego problemu, wynikającego z konkretnej sprawy cywilnej znajdującej się w toku. Magda z zadania tego wywiązała się znakomicie co zadecydowało o przyjęciu jej na aplikację adwokacką do kancelarii Wojciechowski & Stopa Adwokaci. Magda jest wnikliwa i pracuje bardzo szybko. Jej szczególnym zainteresowaniem objęty jest proces cywilny w sprawie o rozwód oraz postępowanie o podział majątku między byłymi małżonkami, którym to obszarem spraw chciałaby zajmować się w przyszłości.
Opublikowano: 20 stycznia 2010

Minął rok od czasu rozpoczęcia w kancelarii praktyki przez Dorotę Brzosko. Dorota wykazuje duże predyspozycje do wykonywania zawodu adwokata a przy tym, co rzadkie, potrafi połączyć pewność siebie ze skromnością. Życzymy jej jak najlepszego wyboru drogi zawodowej i pozdrawiamy.
Opublikowano: 13 stycznia 2010
Z przyjemnością informujemy, że w dzienniku Rzeczpospolita z dnia 18 grudnia 2009 r. w części "Prawo co dnia" ukazał się w dziale "Analizy i opinie" artykuł adwokata Wojciecha Wojciechowskiego na temat pt. "Zadośćuczynienie czyli cierpienia lepsze i gorsze". Link do artykułu poniżej.
www.rp.pl/artykul/406510,407892_Zadoscuczynienie___czyli_cierpienia__lepsze_i_gorsze.html
Opublikowano: 7 stycznia 2010
Media o sprawie uniewinnienia byłego Zarządu Szczecina. W sprawie tej adwokat Marcin Stopa jest obrońcą Dariusza Wieczorka.
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091222/SZCZECIN/915630429
http://www.kurier.szczecin.pl/Art.aspx?a=31355
http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34939,7393611,Marian_Jurczyk_i_Dariusz_Wieczorek_niewinni.html
http://ww6.tvp.pl/6555,20091221950081.strona
Media o sprawie Prezydenta Piotra Krzystka przeciwko Małgorzacie Jacyna - Witt
Opublikowano: 29 grudnia 2009
O sprawie obrony wolności słowa w internecie na MMSzczecin.pl
Głos Szczeciński o kolejnej sprawie dotyczącej odpowiedzialności za błąd w sztuce medycznej prowadzonej przez adwokata Wojciecha Wojciechowskiego.
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091212/SZCZECIN/612402001
Opublikowano: 12 grudnia 2009
Głos Szczeciński, wydanie z dnia 11 grudnia 2009 r., na temat stanowiska adwokatów Wojciecha Wojciechowskiego i Marcina Stopy w sprawie wolności wypowiedzi obywateli na temat polityków
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091211/SZCZECIN/647031888
Opublikowano: 11 grudnia 2009
TVP Szczecin o sprawie wieży Bismarcka po wydaniu wyroku korzystnego dla Bismarck Kałuski sp.j., reprezentowanego przez adwokata Wojciecha Wojciechowskiego
http://ww6.tvp.pl/6555,934807,1.view
TVP Szczecin o sprawie mafii paliwowej.
W sprawie tej prokurator Marek Wełna jedynie wobec oskarżonego reprezentowanego przez adwokata Wojciecha Wojciechowskiego spośród kilkunastu innych oskarżonych złożył wniosek o wymierzenie kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. W stosunku do pozostałych oskarżonych złożył natomiast wnioski o wymierzenie im bezwzględnej kary pozbawienia wolności.
http://ww6.tvp.pl/6555,20091204946759.strona
Opublikowano: 9 grudnia 2009
W związku z działaniami podjętymi przez urzędującego Prezydenta Szczecina Pana Piotra Krzystka, zmierzającymi w naszej ocenie do ograniczenia wolności słowa internautów oraz ich prawa do krytyki władzy publicznej uprzejmie informujemy, iż adwokaci Wojciech Wojciechowski oraz Marcin Stopa udzielać będą nieodpłatnej pomocy prawnej tym internautom, w stosunku do których Pan Prezydent Piotr Krzystek skierowałby pozew o ochronę dóbr osobistych lub prywatny akt oskarżenia w sprawie karnej o zniesławienie lub zniewagę. Nieodpłatna pomoc prawna polegać będzie na reprezentowaniu ewentualnych pozwanych w charakterze pełnomocnika w sprawach o ochronę naruszonych dóbr osobistych lub na reprezentowaniu ewentualnych oskarżonych w charakterze obrońcy w sprawach o zniesławienie lub zniewagę. Zajęte przez nas stanowisko jest wyrazem negatywnej oceny jakichkolwiek działań zmierzających do ograniczenia prawa do kontroli i krytyki władzy publicznej – organów administracji rządowej i samorządowej – przez obywateli.
Opublikowano: 7 grudnia 2009
Media o sprawie Prezydenta Piotra Krzystka przeciwko Małgorzacie Jacyna -Witt.
http://ww6.tvp.pl/6555,20091125944798.strona
Opublikowano: 3 grudnia 2009
Media o sprawie Prezydenta Piotra Krzystka przeciwko Małgorzacie Jacynie - Witt.
http://ww6.tvp.pl/6555,933136,1.view
http://miasta.gazeta.pl/szczecin/Sprawa_o_glupka__Prezydent_i_radna_bez_ugody
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090928/SZCZECIN/153672622
Opublikowano: 22 września 2009
"Media o kontrowersyjnej sprawie wieży Bismarcka"
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090921/SZCZECIN/964223093
Opublikowano: 22 września 2009
Zadośćuczynienie za cierpienie
Jaki temat jest poruszony w tym tekście ? Sentiments d’affection. Często najgłębsze uczucia w życiu danej osoby, związane z przywiązaniem i miłością do kogoś innego. Czynnik, który często jest spoiwem integralności psychicznej danej osoby i kiedy go zabraknie integralność ta zostaje zniszczona lub poważnie naruszona. Przede wszystkim więc artykuł dotyczy odmiennego poglądu na jeden z elementów konstrukcji zadośćuczynienia. Chodzi o zmianę, która umożliwiłaby złagodzenie cierpień odczuwanych wyłącznie na skutek cierpienia żyjącej osoby najbliższej. Obecnie bowiem, jeżeli ktoś nie wykaże przed sądem rozstroju zdrowia lub naruszenia dobra osobistego nie może liczyć na zadośćuczynienie. Wyklucza to treść art. 444 k.c. i 446 k.c. Podać można prosty przykład. Mężczyzna pozostający w udanym związku małżeńskim na skutek ataku osoby trzeciej doznał uszkodzenia narządów rozrodczych. Nie może mieć dzieci. Z tej przyczyny jego żona odczuwa głębokie cierpienie, związane nie tylko bezpośrednio z cierpieniami swojego męża ale i z utraconą szansą na udane małżeństwo i rodzicielstwo. Po krótkim czasie małżeństwo się rozpada a oboje małżonkowie doznają głębokich urazów psychicznych. Czy system prawny powinien lekceważyć cierpienia osób najbliższych dla bezpośrednio poszkodowanego, odczuwane wyłącznie na skutek jego cierpień? Czy ustawodawca powinien zaprzeczać, że cierpienia danej osoby mogą być samoistnym źródłem cierpień dla jej najbliższych ? Czy powinien premiować sprawcę tych cierpień przez ochronę jego osoby przed koniecznością rekompensaty cierpień najbliższych ? Odpowiedź na wszystkie pytania jest negatywna. Chodzi tu o zagadnienie szersze – co ma zrobić ktoś, kto odczuwa bardzo duże cierpienia, istnieje sprawca tych cierpień jednakże czynnik wywołujący cierpienie nie był ukierunkowany bezpośrednio na cierpiącego tylko na inną osobę ? Czy w takim przypadku sam fakt, iż sprawca nie chciał wywołać cierpień tej osoby powinien wyłączać możliwość dochodzenia zadośćuczynienia od sprawcy ? Czy nie lepiej pozostawić człowiekowi swobodę w zakresie decydowania czy chce domagać się zadośćuczynienia za doznane cierpienie i przyznać mu w tym zakresie uprawnienie oraz pozostawić ocenę żądania takiej osoby sądowi ? Czy nie byłoby bardziej dostosowane do rzeczywistości przyznanie prawa do dochodzenia odszkodowania za każde cierpienie, niezależnie od jego treści, rodzaju, źródła (przyczyny) i pozostawienie oceny tego prawa w konkretnym przypadku sądowi niż ograniczanie ludziom prawa do tego, by cierpienie im zrekompensowano ? Prawo do zmniejszenia skutków cierpienia powinno przysługiwać zawsze ilekroć cierpienie się pojawia. Jest oczywiste, iż prawo to i tak podlegałoby ograniczeniom wynikającym z tego, co nie jest społecznie akceptowane. Jednakże jak uczyć tego co jest niewłaściwe, jak wskazywać na potrzebę tolerancji i szacunku dla innych skoro sam ustawodawca potrzebę tę ogranicza nie licząc się z każdym obywatelem w państwie, z jego potrzebami i z całą różnorodnością zdarzeń, które mogą wywoływać czyjeś cierpienie. Dlaczego w ten sposób wprowadza się podział na cierpienie gorsze – nie zasługujące na zadośćuczynienie – i cierpienie lepsze – to jest takie, które winno być zminimalizowane przez zadośćuczynienie ? Odpowiedzi na takie pytania ilekroć odwołują się do potrzeby wybrania rozwiązania kompromisowego lub wyważenia jakiś niezgodnych wartości z reguły oparte są o błędne założenie. To błędne założenie polega na przyjęciu, iż cierpienie może zasługiwać na zadośćuczynienie lub nie w zależności od tego jaki czynnik je wywołuje a nie w zależności od rozmiarów i rodzaju cierpienia. Zadośćuczynienie powinno przysługiwać w każdym przypadku, gdy ktoś cierpi niezależnie od tego, co jest źródłem cierpienia. Nie jest co do zasady możliwy do zakwestionowania pogląd, że osoby najbliższe dla poszkodowanego cierpią z powodu jego cierpień z uwagi na związek emocjonalny pomiędzy nimi. Dlatego proponujemy rozważyć wprowadzenie wyżej już zarysowanego rozwiązania, gdzie zadośćuczynienia za własne cierpienia domagać może się osoba najbliższa dla poszkodowanego – bezpośrednio dotkniętego skutkami zachowania sprawcy. Rozwiązanie dalej idące jest naszym zdaniem ryzykowne jeżeli chodzi o skutki. To jednak raczej temat na odrębny artykuł. Rozwiązanie proponowane nie deprecjonuje natomiast godności i integralności psychicznej osób najbliższych dla poszkodowanego. Na czym miałaby polegać zmiana w aktualnej konstrukcji zadośćuczynienia? Na tym, że określoną w ustawie grupę osób, które wstępnie można określić jako osoby najbliższe dla osoby bezpośrednio poszkodowanej traktuje się inaczej niż dotychczas. Osoby tej grupy, które z reguły cierpią wtedy, gdy cierpi dla nich ktoś najbliższy powinny mieć prawo do zmniejszenia swojego własnego cierpienia poprzez zadośćuczynienie. Dotychczasowe ograniczenie podmiotowe konstrukcji zadośćuczynienia opiera się na założeniu, iż osoba najbliższa dla poszkodowanego, która z reguły cierpi razem z nim nie zasługuje na to, by domagać się zadośćuczynienia za własne cierpienie (niekiedy większe niż u samego poszkodowanego) od sprawcy. System prawny powinien wychowywać jednostkę a wychowywanie polegać powinno na uświadomieniu komuś i to w sposób dolegliwy, że skutki jego zachowania dotknęły nie tylko bezpośrednio poszkodowanego ale i osoby dla niego najbliższe nie tylko w przypadku, gdy bezpośrednio poszkodowany umiera ale zawsze, ilekroć cierpi i żyje z cierpieniem. Co w takiej propozycji złego ? Nic.
Jaki jest najpoważniejszy argument przedstawiany przeciwko rozszerzeniu (w jakikolwiek sposób) kategorii osób mogących domagać się zadośćuczynienia za cierpienie ? Argument ten brzmi: w przypadku rozszerzenia kategorii osób mogących domagać się zadośćuczynienia za doznaną krzywdę sądy zostaną zalane falą oczywiście bezzasadnych żeby nie powiedzieć bezsensownych pozwów. Czy to jest trafny argument ? Zastanówmy się. Po pierwsze, sądy i tak zasypywane są pozwami o niezasadne roszczenia i niezasadnymi wnioskami. Ludzie wszczynają sprawy sądowe z góry skazane na niepowodzenie od lat, odsetek takich spraw jest znaczny i nie jest to zjawisko nowe. Po drugie, jeżeli ktoś bezzasadnie wszczyna postępowanie sądowe to musi ponieść tego konsekwencje, gdzie najbardziej oczywistą jest utrata pieniędzy wyłożonych na opłaty sądowe etc. Nie jest to złe rozwiązanie dla Skarbu Państwa a pieniacz jest sam sobie winien. Po trzecie, jeżeli ktoś przegra sprawę z góry skazaną na niepowodzenie to nauczy się, że następnym razem warto nieco dłużej zastanowić się czy wszczynanie postępowania sądowego ma sens ponieważ już raz stracił pieniądze a nic nie zyskał. Po czwarte, to na domagającym się czegoś w postępowaniu sądowym spoczywa obowiązek wykazania prawdziwości faktów, na których opiera swoje żądanie. Tak więc pracę związaną z wykazaniem zasadności swojego żądania musi wykonać wszczynający postępowanie sądowe. Po piąte, brak jest jakichkolwiek badań, statystyk, krótko mówiąc naukowych, dobrze uzasadnionych podstaw do twierdzenia, że poszerzenie katalogu osób mogących domagać się zadośćuczynienia za własne cierpienie, którego wyłączną przyczyną jest cierpienie osoby najbliższej spowoduje znaczny wzrost liczby postępowań sądowych. Prognozy tego rodzaju z reguły oparte są wyłącznie na przypuszczeniach a przypuszczenia te są wynikiem niekoniecznie trafnego wyobrażenia rzeczywistości. Po szóste, należy zastanowić się co jest ważniejsze – przyznanie osobom najbliższym dla bezpośrednio poszkodowanego prawa do domagania się zadośćuczynienia za własne cierpienia i uznanie, że godność i integralność psychiczna takich osób również zasługuje na ochronę prawną czy też zaprzeczenie nie wiadomo w imię czego, że osoby takie mają samodzielne prawo do rekompensaty za ich własne cierpienia.
Czy zasługuje więc na rozważenie propozycja zmiany w konstrukcji zadośćuczynienia, w której uświadamia się sprawcy, że swoim zachowaniem wyrządza krzywdę nie tylko jednej osobie ale wszystkim z najbliższego otoczenia bezpośrednio poszkodowanego ?
Reasumując, jeżeli ktoś jest w stanie udowodnić, że odczuwa cierpienia dlatego, że cierpi osoba dla niego najbliższa to powinien mieć możliwość dochodzenia zadośćuczynienia od sprawcy. Jeżeli okazałoby się, że jego roszczenie jest oparte na fikcji wówczas poniesie tego konsekwencje w postaci przegranej sprawy sądowej, kosztów z tym związanych i braku możliwości domagania się po raz drugi zadośćuczynienia od tego samego pozwanego za te same cierpienia. Jeżeli godność ludzka ma istotnie pozostać wartością chronioną przez ustawę zasadniczą to proponowana zmiana w konstrukcji zadośćuczynienia jest logiczna. W ten sposób system prawny może, choć coraz częściej i w coraz szerszym zakresie działa w przeciwnym kierunku, potwierdzić wartość jednostki ludzkiej. Czy to do jednej lub kilku osób zaangażowanych w proces legislacyjny należy ocena czyje krzywdy i cierpienia są błahe i urojone a czyje prawdziwe i znaczne ? Proponujemy rozważenie rozwiązania, gdzie zagadnienie to powinien rozstrzygnąć sąd. Czy to kilka osób, które pracowały nad istniejącą koncepcją zadośćuczynienia za doznaną krzywdę ma decydować o ograniczeniu prawa tysięcy ludzi do rekompensaty za rzeczywiste i często ogromne cierpienia ? Naszym zdaniem nie. Uważamy, że o tym powinien zadecydować wyłącznie sąd.
Opublikowano: 14 września 2009

Adwokat Marcin Stopa podjął się obrony Małgorzaty Jacyna - Witt w sprawie o zniesławienie, w której prezydent Szczecina, Piotr Krzystek skierował przeciwko niej prywatny akt oskarżenia
Gazeta.pl: Na razie nie pogodzili się w sprawie o głupka
Media o sprawie domniemanego zniesławienia prezydenta Piotra Krzystka:
http://ww6.tvp.pl/6555,20090819925675.strona
http://www.mmszczecin.pl/27951/2009/8/19/krzystek-sadzi-sie-za-glupka?category=depesze
Media o innych sprawach, w których uczestniczył adwokat Marcin Stopa:
http://miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,6255324,Niekonwencjonalne_zachowanie_Jurczyka_w_sadzie.html
http://miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,6551965,Beda_siedziec_za_zuchwale_pobicie_policjantow.html
Opublikowano: 20 sierpnia 2009
Adwokat Wojciech Wojciechowski podjął się prowadzenia sprawy Beaty Siniarskiej, żony tragicznie zmarłego pracownika Spółdzielczej Agrofirmy Witkowo. Artykuł na temat sprawy zamieszczony jest w gazecie "Głos Szczeciński".
Żona zmarłego pracownika Spółdzielczej Agrofirmy Witkowo walczy o odszkodowanie i zadośćuczynienie. Do śmierci jej 21-letniego męża mogły doprowadzić zaniedbania w firmie.

Beata Siniarska została sama z synkiem Przemkiem. W procesie będzie reprezentował ją adwokat Wojciech Wojciechowski, który 31 lipca skierował do sądu pozew przeciwko Spółdzielczej Agrofirmie Witkowo.
Lekarze rozpoznali u Piotra Siniarskiego odzwierzęcą chorobę leptospirozę. Beata Siniarska jest przekonana, że zakażenie nastąpiło w zakładzie pracy męża, który był dojarzem w jednej z największych firm w regionie stargardzkim. Przedstawiciele Spółdzielczej Agrofirmy Witkowo odpierają zarzuty. Sprawę rozstrzygną sąd i prokuratura.
Beata Siniarska, z sześcioletnim synkiem, mieszkają w malutkim Strzyżnie pod Stargardem. Nie ma już z nimi jej męża, Piotra, który utrzymywał rodzinę. Jak mówi Beata Siniarska, w piątek 22 maja mąż źle się czuł i prosił bezpośredniego przełożonego o zwolnienie z pracy. W odpowiedzi miał usłyszeć, że jest dużo roboty, więc niech do niedzieli wytrzyma. Piotr Siniarski przychodził do pracy do końca tygodnia. W poniedziałek pojechał do lekarza w Stargardzie.
Lekarka nie miała wątpliwości, że z jego zdrowiem dzieje się coś złego. Mężczyzna skarżył się na wysoką gorączkę, osłabienie, bóle mięśni, żółte plamy na skórze. Miał wysoką gorączkę, przekraczającą 40 stopni. Mieszkaniec Strzyżna 25 maja trafił na oddział obserwacyjno-zakaźny i chorób tropikalnych szpitala przy ulicy Arkońskiej w Szczecinie.
– Pomimo intensywnego leczenia stan ogólny pacjenta stopniowo się pogarszał – napisano w karcie leczenia Piotra Siniarskiego. – Pojawiły się rozległe wylewy podspojówkowe, krwawienie ze śluzówek jamy ustnej i nosa, po kilku godzinach obfity krwotok z płuc.
Piotra Siniarskiego nie udało się uratować, zmarł 26 maja. Miał 21 lat. W karcie leczenia napisano: "Na podstawie wywiadu epidemiologicznego, obrazu klinicznego i badań pracownianych rozpoznano leptospirozę”.
Leptospiroza to choroba odzwierzęca. W grupie największego ryzyka zakażenia są osoby mające styczność ze zwierzętami. Wywołują ją bakterie leptospiry. Z moczem zwierząt, przede wszystkim gryzoni i bydła, zarazki dostają się do wody i gleby, a dalej mogą przejść na człowieka. Leptospiroza jest uleczalna, ale ważne jest szybkie podanie leków. Sekcja zwłok Piotra Siniarskiego nie wskazała jednoznacznie, że przyczyną śmierci była ta choroba. Ale też nie wykluczyła tego.
– Mąż opowiadał mi, że w jego zakładzie biegają szczury, że nie dba się tam należycie o porządek – mówi Beata Siniarska. – Brakowało nawet mydła, rękawic. Mam wiarygodne informacje, że po śmierci męża w zakładzie przeprowadzono czyszczenie, żeby tylko nie pozostały ślady zaniedbania.
Właśnie na zaniedbania firmy będzie w sądzie zwracał uwagę adwokat reprezentujący Beatę Siniarską.
– Jak tylko pracownik sygnalizował przełożonemu, że źle się czuje, ten natychmiast powinien wysłać go do lekarza – mówi szczeciński adwokat Wojciech Wojciechowski. – Przecież w takiej pracy przełożeni muszą być wyczuleni na takie sprawy, wiadomo że jest tam zagrożenie leptospirozą.
Adwokat przekonuje, że wyniki sekcji zwłok, choć nie wskazują konkretnej przyczyny śmierci, to potwierdzają opinię lekarską.
– Wynik sekcji zwłok potwierdził objawy choroby wskazując na podejrzenie leptospirozy, natomiast na obecnym poziomie wiedzy medycznej w zakresie metod sekcji zwłok chory musiałby przebywać w szpitalu co najmniej dwa tygodnie, aby ta sekcja dała jakiś istotny wynik – mówi Wojciech Wojciechowski. – Biegły sądowy będzie wypowiadał się na podstawie dostępnych informacji, a te wskazują wyłącznie na leptospirozę.
Przedstawiciele Agrofirmy Witkowo odpierają zarzuty.
– Nie odmówiono Piotrowi Siniarskiemu zwolnienia z pracy – czytamy w odpowiedzi na zapytanie "Głosu”. – Piotr Siniarski zgłosił fakt złego samopoczucia w obecności zootechnika i kierownika fermy bydła Radziszewo. Stwierdził jednoznacznie, że mimo bólu głowy jest w stanie kontynuować pracę do końca zmiany. Sam podjął decyzję o kontynuowaniu pracy.
Firma zaprzecza też, że w jej zakładzie był nieporządek.
– Ferma bydła mlecznego jest wolna od leptospirozy, jest to potwierdzone przez lekarza weterynarii, który od dwudziestu lat sprawuje opiekę nad zwierzętami w Spółdzielczej Agrofirmie Witkowo – czytamy w odpowiedzi. – Hala udojowa jest zmodernizowana. Wykonywane są na bieżąco zalecenia powiatowego lekarza weterynarii i lekarza weterynarii, który nadzoruje hodowlę zwierząt w Spółdzielczej Agrofirmie Witkowo. Nieprawdą jest, aby zakażenie nastąpiło na fermie. Pomieszczenia sprzątane i dezynfekowane są cyklicznie.
Przedstawiciele Agrofirmy wytykają też Beacie Siniarskiej, że rodzina sama nie zadbała o zdrowie Piotra Siniarskiego.
– Piotr Siniarski był osobą pełnoletnią, dlaczego - jeżeli jego stan zdrowia 22 maja był zły - nie udał się do lekarza, dlaczego żona nie reagowała i pozwoliła mężowi udać się do pracy 23 maja – pytają przedstawiciele Agrofirmy.
– Pracownicy są tam zastraszani – odpowiada Beata Siniarska. – Mówi im się, że jak pójdą na zwolnienie, to stracą pracę. Ludzie się boją i dlatego dochodzi do takich sytuacji, że źle się czując idą do pracy zamiast do lekarza.
Do Sądu Okręgowego w Szczecinie w piątek przesłano pozew przeciwko Agrofirmie Witkowo. Żona Piotra Siniarskiego walczy o miesięczną rentę równowartości 800 euro, odszkodowanie 400 tys. zł i zadośćuczynienie w kwocie 200 tys. zł. Do Prokuratury Rejonowej w Stargardzie trafiło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Agrofirmę. Adwokat Beaty Siniarskiej wystąpił wcześniej do firmy o polubowne zakończenie sprawy i wypłatę niższej o 50 proc. renty i odszkodowania. Ugody nie podpisano.
Opublikowano: 3 sierpnia 2009
Strona internetowa kancelarii Wojciechowski & Stopa Adwokaci s.c. uruchomiona została z myślą o osobach poszukujących prawników – praktyków specjalizujących się w konkretnych zagadnieniach, nie zaś prawników, którzy zajmują się każdą dziedziną prawa. Strona internetowa ma takim osobom ułatwić kontakt z prawnikiem o odpowiedniej specjalizacji.
W dziale aktualności zamieszczone będą informacje o interesujących naszym zdaniem zagadnieniach związanych ze specjalizacją wspólników, głównie z zakresu prawa medycznego i prawa karnego, przedstawione w sposób zrozumiały dla osoby odwiedzającej stronę, która nie zna terminologii prawniczej.
Wychodzimy bowiem z założenia, że jeżeli rozumie się dane zagadnienie można, choćby przedstawiało ono znaczny poziom skomplikowania, przedstawić je w sposób prosty i przejrzysty. Specjalistyczna terminologia nie może bowiem stanowić przeszkody do przedstawienia szerszemu czytelnikowi problemu, którego zrozumienie ułatwi uniknięcie błędu lub dokonanie prawidłowego wyboru.
Opublikowano: 20 lipca 2009