Często słyszę opinię, że adwokaci „żyją z ludzkiego nieszczęścia”. Moim zdaniem takie podejście jest nietrafione. Żyjemy z ludzkiego nieszczęścia dokładnie w tym samym sensie, w jakim śmieciarz żyje z usuwania odpadów, chirurg – z leczenia raka, piekarz – z głodu ludzi, a przedszkole – z tego, że rodzice muszą i chcą pracować. Wykonujemy naszą pracę wyłącznie dlatego, że istnieje na nią zapotrzebowanie. To nie my je tworzymy.
Dopóki ludzie będą zawierać małżeństwa, dopóty będą również występować rozwody, podział majątku wspólnego, spory o alimenty, kontakty z dziećmi, władzę rodzicielską czy alienację rodzicielską. I dopóty będą potrzebni adwokaci specjalizujący się w prawie rodzinnym i sprawach rozwodowych – także w Szczecinie i na Pomorzu Zachodnim.
Czy można zmniejszyć liczbę rozwodów?
Powstaje pytanie: czy istnieje sposób, by rozwodów było mniej? By ludzie rzadziej kierowali się emocjami, a częściej wzajemnym zrozumieniem, wsparciem i akceptacją?
Najprostsza odpowiedź brzmi: nie zawierać małżeństwa, nie mieć dzieci. Wtedy nie pojawi się ryzyko gigantycznych problemów związanych z rozwodem z orzekaniem o winie, rozwodem bez orzekania o winie, walką o opiekę nad dziećmi czy podziałem dorobku życia.
Wiadomo jednak, że takie rozwiązanie sprawdzi się tylko u niektórych. Większość z nas pragnie rodziny. Niestety – udane małżeństwa stały się rzadkością.
Dlaczego dziś tak trudno o trwały związek?
Współczesna popkultura, media społecznościowe, wzorce promowane przez influencerów i dominujące narracje w krajach zachodnich aktywnie przeciwdziałają wartościom takim jak: trwałość małżeństwa, lojalność, szacunek i odpowiedzialność za rodzinę. Decyzja o ślubie często nie jest traktowana jako najważniejsza w życiu. Zamiast tego skupiamy się na weselu, zdjęciach i chwilowej euforii.
Wielu mężczyzn nigdy nie zadaje sobie pytania: „Czy ta kobieta będzie dobrą matką moich dzieci?”. Wiele kobiet traktuje ślub przede wszystkim jako okazję do pięknej ceremonii, a przysięgę małżeńską jako element scenografii, a nie zobowiązanie na lata.
W efekcie – coraz mniej małżeństw, coraz więcej rozwodów i separacji.
Oficjalne powody rozwodów kontra prawdziwa przyczyna
Statystyki GUS i deklarowane powody rozwodów (niezgodność charakterów, zdrada, alkohol, różnice światopoglądowe) pokazują jedynie objawy, a nie źródło problemu.
Po ponad 25 latach prowadzenia spraw rozwodowych w Szczecinie – setkach rozpraw, mediacjach i rozmów z klientami – doszedłem do wniosku, że istnieje jedna fundamentalna przyczyna upadku większości małżeństw (niezależnie od tego, czy kończy się rozwodem, czy związek trwa jako „martwe małżeństwo”).
Małżeństwa upadają, gdy nie są zaspokajane najbardziej podstawowe, instynktowne potrzeby partnerów – różne u kobiet i u mężczyzn.
Najważniejsze potrzeby mężczyzny w związku:
- szacunek,
- docenienie,
- spokój – bezpieczny azyl, w którym może zregenerować siły po walce ze światem zewnętrznym.
Najważniejsza potrzeba kobiety w związku:
- poczucie, że jest z mężczyzną, który instynktownie postrzega jako lepszego od siebie – mądrzejszego, silniejszego, bardziej konsekwentnego, lepiej zorganizowanego, bardziej zdeterminowanego, lepiej radzącego sobie w życiu.
Zdaję sobie sprawę, że ta teza budzi emocje – szczególnie w czasach promowania całkowitej równości i interchangeability ról. Jednak w każdej, absolutnie każdej rozmowie z kobietami (zarówno klientkami kancelarii, jak i w życiu prywatnym) padało to samo: „Chciałabym, żeby mój mąż był ode mnie mądrzejszy, silniejszy, bardziej pewny siebie, lepiej zarabiał…”. Nigdy nie usłyszałem odwrotnego stwierdzenia.
Mężczyzna natomiast nie potrzebuje kobiety „lepszej” od siebie. On potrzebuje domu, w którym jest szanowany i w którym panuje spokój.
Gdy te dwie podstawowe potrzeby nie są zaspokajane – wszystkie pozostałe problemy (zdrady, kłótnie o pieniądze, różnice w wychowaniu dzieci, brak porozumienia) są jedynie konsekwencją.
Podsumowanie – co możesz zrobić?
Jeśli jesteś w związku lub małżeństwie i zauważasz powyższe mechanizmy – jeszcze nie wszystko stracone. Świadomość tych różnic to pierwszy krok do zmiany.
Jeśli jednak konflikt jest już zbyt głęboki i rozważasz rozwód w Szczecinie, alimenty, podział majątku, ustalenie kontaktów z dzieckiem lub potrzebujesz pomocy w sprawie alienacji rodzicielskiej – zapraszam do kontaktu z naszą kancelarią adwokacką w Szczecinie. Od ponad 25 lat pomagamy klientom w sprawach rodzinnych i rozwodowych – z empatią, dyskrecją i skutecznością.
Umów się na konsultację: +48 605 313 718

